18 lutego 2017

M jak Monstera


Niełatwo było ją zdobyć. Miała być moim prezentem urodzinowym od taty, ale nawet  pani z zaprzyjaźnionej kwiaciarni nie umiała jej zdobyć.Już nawet zaczęłam mieć wyrzuty sumienia że wymyśliłam tak niedostępną roślinę. Tata rwał i tak już nieliczne włosy z głowy i bombardował telefonami panią kwiaciarkę. Aż w końcu  po wielu wizytach w kilku hurtowniach, na dodatek z miesięcznym opóźnieniem, udało się.
Panie i panowie pragnę przedstawić Wam naszego nowego domownika. Oto ona, Monstera deliciosa zwana potocznie dziurawą. 

Przesadziłam ją do wielkiej, glinianej donicy, którą dostałam od wujka. Podobno jest przedwojenna, ale nie wiem jak to sprawdzić.

Mam nadzieję jej nie uśmiercić. Postaram się zdawać co pewien czas relacje. Wyjdzie w praniu jaki ze mnie ogrodnik;)
Pozdrawiam serdecznie kochani i do następnego.

Adriana
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...