14 czerwca 2017

Był sobie pieniek

Był sobie pieniek. Z pieńka odcięto plasterek. Leżał tak zapomniany aż go dostrzegłam i przygarnęłam
A było to tak.

Do plasterka zostały przykręcone nogi ze starej komody.

Kończynki owe zgrabne okleiłam taśma i namalowałam zielone skarpetki.
I tyle. Sam w sobie jest tak piękny że więcej udziwnień nie potrzeba. 

Wyszedł z niego całkiem niezły kwietnik na balkon. 

Pozostało tylko się zrelaksować  i podziwiac.

A Wy kochani, działacie już na  balkonach? 
Chwalcie się  bo jestem ogromnie ciekawa.
Pozdrawiam ciepło i letnio.

Adriana.

7 czerwca 2017

Syfon

Trafił mi się drugi do kolekcji.
Piękny, z oryginalną etykietą, którą w ostatniej chwili ocaliłam przed wyczyszczeniem z kurzu.

Ma cudownie niebieski kolor.
Pasuje idealnie do wiekowych kieliszków z jarmarku staroci:)
No i musiałam się nim pochwalić, tak po prostu.
Chyba mi woda sodowa uderzyła do głowy :)

 Podziwiajcie i zazdrośćcie choć troszkę.
 Pozdrawiam 
Adriana
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...