10 września 2017

Boho klimaty

Uwielbiam styl Boho i Urban Jungle.
 Poluję w internetach na wszystko co stare, wytarte i ukwiecone.
Ostatnie łowy były bardzo owocne bo ustrzeliłam grubą, wełnianą zwierzynę.
A więc teraz pora na moment w którym będę się chwalić :)
Przedstawiam chodnik wełniany 3 metrowy z Iranu- cena 20zł
Dywan dwumetrowy w kwadracie cena 10zł
Facetowi kompletnie odbiło jeśli chodzi o cenę.
 Pewnie  pomysłał że to stare, wytarte brzydactwa i trzeba się ich pozbyć

Oprócz tego weszłam w posiadanie cudnego serwisu kawowego. Wyhaczony własnoręcznie przez moją, wspaniała przyjaciólke, na Bytomskim Jarmarku Staroci. Kupiła dla siebie i dla mnie bo był podwójny.

Niestety nie posiada żadnej sygnatury, więc nie wiem czy jest stara.
 Wiem natomiast że jest obłędnie piękna i to mi wystarczy.

W jednej z filiżanek zadomowił się nawet maleńki kaktusik. 

Marzą mi się jeszcze jakieś lniane, stare i kwieciste zasłony. 
Poduchami w liściaste wzory także bym nie pogardziła.
 A Wy co chcielibyście upolować?
Piszczcie kochani.

Pozdrawiam serdecznie
Adriana.

5 sierpnia 2017

Wiszący kwietniczek z recyklingu

Podejrzewam że był to jakiś wieszak na bombkę lub inną ozdobę choinkowa, ale głowy nie dam uciąć. Mama znalazła to druciane coś wyrzucając śmieci na działce,
a ja znalazłam to u mamy.
I tak powstał minimalistyczny, wiszący kwietniczek.

Jedyne co musiałam zrobić to dopasować odpowiedniej wielkości doniczkę.

Można go przenosić i zawiesić gdziekolwiek się tylko chce.
Taki maleńki, mobilny kwietniczek:)
Co na to powiecie? 
Nieźle sobie to wykombinowałam ;)

Całuję, ściskam i do następnego razu.

Pozdrawiam 
Adriana.
 

16 lipca 2017

Trzy kolory: Niebieski

Nie, nie jestem fenomenem na skalę Kieślowskiego i nawet nie śmiem próbować.
 Chcę Wam natomiast w kolejnych postach  przedstawić, trzy ulubione przeze mnie kolory.
Dziś na tapetę bierzemy moją nową miłośc- ciemny niebieski.

Pewnego dnia zdałam sobie sprawę ze w moim mieszkaniu brakuje tego pięknego koloru.
Zaczęłam odczuwać  silną potrzebę posiadania czegoś w tym odcieniu.
Postanowiłam zacząć od przemalowania starej ramki.

Prosto i jak zwykle szybko. Farba akrylowa i pędzelek.
 Ostatnio uwielbiam takie DIY.
Czyżbym zrobiła się leniwa?

Z rozpędu i na szybciocha skleciłam też malutki wianuszek z polnych kwiatów. 
Jak robić wianki każdy wie, ja dodatkowo wspomogłam się nicią.
Obwiązałam, poplątałam i jakoś wygląda:)
Zawisł w kuchni ale godziny jego są policzone bo więdnie:(

Do pełni szczęscia brakuje mi tylko kompletu porcelany Bolesławca.
Aż chciałoby się wykrzycze hasło reklamowe " Let's colour" :)
Piszcie co sądzicie o tej barwie.

Pozdrawiam i do następnego koloru:)

Adriana.

9 lipca 2017

Kaktusowej obsesji ciąg dalszy

Co można zrobić ze starymi doniczkami z terakoty by odświeżyć ich wygląd?
Na przykład wysmarować na nich jakiś przyjemny rysunek. 
 Ja zdecydowałam się na  moje ulubione kaktusy.

W tym celu wykorzystałam stare doniczki ,
 farby akrylowe i małe pędzelki ze zużytych eyelinerów.
Picasso ze mnie żaden ale myślę że wyszło w miarę przyzwoicie:)

Co sądzicie o moim ukrytym talencie,
 bo już dziś usłyszałam że przypominają nieogolone hihi... domyślcie się ;)
Piszcie czy kontynuować, czy lepiej zabrać się za śpiewanie buhaha.


Pozdrawiam, ściskam i do następnego razu.

Adriana.

14 czerwca 2017

Był sobie pieniek

Był sobie pieniek. Z pieńka odcięto plasterek. Leżał tak zapomniany aż go dostrzegłam i przygarnęłam
A było to tak.

Do plasterka zostały przykręcone nogi ze starej komody.

Kończynki owe zgrabne okleiłam taśma i namalowałam zielone skarpetki.
I tyle. Sam w sobie jest tak piękny że więcej udziwnień nie potrzeba. 

Wyszedł z niego całkiem niezły kwietnik na balkon. 

Pozostało tylko się zrelaksować  i podziwiac.

A Wy kochani, działacie już na  balkonach? 
Chwalcie się  bo jestem ogromnie ciekawa.
Pozdrawiam ciepło i letnio.

Adriana.

7 czerwca 2017

Syfon

Trafił mi się drugi do kolekcji.
Piękny, z oryginalną etykietą, którą w ostatniej chwili ocaliłam przed wyczyszczeniem z kurzu.

Ma cudownie niebieski kolor.
Pasuje idealnie do wiekowych kieliszków z jarmarku staroci:)
No i musiałam się nim pochwalić, tak po prostu.
Chyba mi woda sodowa uderzyła do głowy :)

 Podziwiajcie i zazdrośćcie choć troszkę.
 Pozdrawiam 
Adriana

21 maja 2017

Tajemniczy sukulent

Pomocy, czy może ktoś mi pomóc? Dostałam roślinkę i nie wiem jak się zowie.
 Ma kolce lecz ostre nie są. Sukulent to jakiś czy grubosz? 

Wiem, że wśród Was kochane, ekspertów od roślinności nie brakuje.
Dlatego liczę na Waszą pomoc.
Mam wrażenie że go przelewam, a nie chciałabym cudaka uśmiercić.
Z niecierpliwością czekam na Wasze cenne rady i sugestie.
Pozdrawiam 

Adriana



29 kwietnia 2017

Stara etażerka

Zaniedbałam bloga ostatnio, przyznaję się bez bicia. Zarósł kurzem gorzej jak za szafkami w mojej kuchni:) Także odgarniam pajęczyny i traktuje brutalnie kapciem  wszystkie opasłe tarantule by pokazać Wam moją starą etażerkę.

Mebelek ten, dawno temu przytachał nie wiadomo skąd  mój tata. Oczywiście musiałam go przygarnąć. Pomalowałam go wtedy jakimś fiołkowym sinym duluxem do drewna, by pasował do pokoju mojej córki. Ostatnio jednak moja dorosła pociecha zrobiła przemeblowanie i uznała że nie chce sinej jak usta topielca etażerki.
Szkoda mi było wyrzucać tej starej szafeczki, więc nie pozostało mi nic innego jak ulokować ja na ostatnim, wolnym skrawku salonowej przestrzeni:) Wykorzystałam ja jako piętrowy kwietnik. Dodałam tylko sznur drewnianych korali i własnej roboty chwościk by było bardziej boho:)

Nawet znalazłam stare zdjęcia etażerki sprzed przemiany w sinego trupa:)

I tu dawno temu w pokoju córki.
I raz jeszcze wersja teraźniejsza, cała w roślinności skąpana.
I co Wy kochani na to? Bo ja uważam że nawet siny fiolecik można oswoić. Czyli nie taki fiolet straszny jak go malują:) Byle go ubrać w roślinki :)
Pozdrawiam serdecznie i do następnego.

Adriana

3 kwietnia 2017

Butelkowa zieleń odświętnie

Czołem kochani. Wielkanoc już za niecałe 2 tyg, dlatego chciałam pokazać Wam w jakiej kolorystyce będą u mnie tegoroczne święta.  Czarny, szary i złoty to kolory z poprzednich świąt, natomiast butelkowa zieleń to moja tegoroczna fascynacja.

Prawie ocipiałam na punkcie tego koloru, dlatego musiałam kilka jajeczek potraktować tym odcieniem zielonego. Nawet przez przypadek wyszło mi jedno marmurkowe: ) Uwielbiam takie ciemne, głębokie barwy.
A co tam u Was?
 Piszcie jakie kolory zdominowały Wasze mieszkania na święta.
Chwalcie się swoimi jajami i zającami.
Pozdrawiam i ściskam mocno.

Adriana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...