8 maja 2016

Nowa lampa i narzuta w sypialni

W mojej sypialni dzisiaj dwa nowe nabytki. Pierwszy to stara loftowa lampa. Prawdopodobnie z dawnego gabinetu lekarskiego lub szpitala. Bardzo ciężka, z regulowanym ramieniem. Jest to prezent od mojego ulubionego wujka który podarował mi już piękny gramofon bambino i loftowy taboret. Kto nie widział można obejrzeć TUTAJ i  TUTAJ.

Porcelanowa prl-owska lampa powędrowała do salonu a jej miejsce zajęło to cudo.

Często przestawiam rzeczy. Dywan z salonu jak już zdążyliście zauważyć też powędrował do sypialni. Obecnie szukam jakiegoś gładkiego, szarego, bez wzorków który go zastąpi.
Wracając do lampy to wystarczyło ją tylko porządnie wyczyścić. Te małe odpryski nadają jej uroku i  charakteru. Fantastyczna rzecz.

 Natomiast drugi nabytek to, piękna, wełniana narzuta na łóżko w stylu scandi.

Wielka o grubym splocie ze zwisającymi frędzlami. Kupiona w second handzie za 19 zł. Okazja niebywała bo jak wiecie takie narzuty cenami dobijają nawet do paru stówek. Nie mogłam nie kupić:) Lecz to nie koniec bo wprawne oko dostrzeże w sypialni coś jeszcze. To drewniana szuflado, skrzynka. Nie wiem do czego  służyła ale jestem w posiadaniu trzech takich sztuk. Mój tata znalazł je przypadkowo i przytaszczył specjalnie dla mnie:)

Nie mam pojęcia co z nimi zrobić. Może Wy macie jakieś ciekawe pomysły na wykorzystanie tych niby szuflad. Jestem bardzo ciekawa Waszych sugestii.
Piszcie.
Pozdrawiam.
Adriana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...