30 października 2016

Strachy na lachy

W tym roku na Halloween udekorowałam tylko sypialnię, bo tam jutro będzie odbywał się u mnie maraton horrorów. Obowiązkowo dynia, czarne świeczki z Tigera i materiałowa girlanda z naklejonym napisem trick or treat (cukierek albo psikus)

Nawet moje matrioszki przybrały straszne oblicza.
Uwielbiamy horrory i lubimy się bać, a tym samym lubimy Halloween:)

Jutro też jak co roku, mogę się spodziewać dzieciaczków straszących za słodycze. Także zapasy mam przygotowane.
 A jak jest u Was? Lampiony z dyni przygotowane?
Lubicie się bać?
Pozdrawiam strasznie mocno.

Adriana.

23 października 2016

Jesienny wianek z wieszaka

Wiem, Ameryki nie odkryłam robiąc wianek z wieszaka, ale planowałam go zrobić już rok temu. Planowałam i zapomniałam:) Przypomniało mi się całkiem niedawno, gdy znalazłam w moich szpargałach dwa druciane wieszaki.

Do wykonania wianka potrzebne będą:
  •  Druciany wieszak z pralni chemicznej
  • Drewniane koraliki
  • Gałązki modrzewiowe lub jakieś inne
  •  Dary natury ze spaceru ( jarzębina, mech, szyszki)
  • Nożyczki i mocna nić
Gdy to wszystko mamy, wyginamy wieszak na kształt koła. Następnie za pomocą nitki mocujemy bazę czyli gałązki, a u góry nawlekamy koraliki.Dokładamy mech i jarzębinki które także przyczepiamy nitką.

Włalllaa, jesienna ozdoba gotowa.

Można zaliczyć go do projektów czysto recyklingowych, w których nawet jednorazowy, druciany wieszak się nie zmarnuje. Także pamiętajcie, niczego nie wyrzucamy, wszystko się kiedyś przyda:)
Pozdrawiam serdecznie.
Do następnego.

Adriana.

15 października 2016

Barwy jesieni

Taką jesień uwielbiam- kolorową, pachnącą darami lasu i mgłą. Szeleszczącą liśćmi pod nogami, podczas długich spacerów. Dzisiejszy spacer właśnie taki był, długi i udany. Nawet  znaleźliśmy dwa dorodne kozaki do jajecznicy:) Oprócz tego wygrzebałam w krzakach takie cudo.


Musiałam go zabrać do domu, nie mogłam się powstrzymać. Przyznacie że wygląda jak z bajki.

Myślę że las się jakoś obejdzie bez jednego, maleńkiego muchomorka.
A ja przez parę dni będę miała kolorową, jesienna dekorację.

Napawam się tą porą roku. Chłonę barwy i zapachy.

Do  zdjęć załapała się także gliniana forma do zapiekania jabłek. Mój ostatni nabytek z jarmarku staroci. Kosztowała  całe 6zł, także brałam bez mrugnięcia okiem:)

Mam nadzieję że dzisiejszy dzień był udany także dla Was.
Uściski .

Adriana.

9 października 2016

Jesienna sypialnia

W mojej sypialni zrobiło się jesiennie. 
Wyciągnęłam z szafy mój ulubiony, wełniany  pled
 i ustawiłam sweterkowe dynie baby boo.
Musiałam zrobić je sama, ponieważ nigdzie nie mogłam ich dostać.


Na honorowym miejscu, na łóżku, położyłam cudowną, wełnianą poduszkę z plusem.
Poduchę tą zrobiła dla mnie Gosia
 z bloga Czas oscrapowany 
Identyczną wypatrzyłam u niej na blogu i zakochałam się :)
Gosia jest tak cudowną osobą, że chciała zrobić ją dla mnie zupełnie za darmo.
Absolutnie nie mogłam się na to zgodzić, bo wiem ile czasu i pracy kosztuje wykonanie takiej poszewki. Umówiłyśmy się więc, że kupię ją od niej w promocyjnej cenie:)

Poducha jest cudowna, wykonana z niezwykłą starannością i precyzją.
Tył podszyty jest bardzo grubym i porządnym materiałem.
Gosia twierdzi że to czysta bawełna, ja jednak upieram się że jest tam domieszka lnu.
Materiał jest tak mocny że len tam musi być i koniec:), nie ma innej opcji.
Jeśli więc chcecie w swojej sypialni identyczne cudo, szybciutko piszcie do Gosi.
Na pewno zrobi je dla Was z ogromną przyjemnością.
A jak tam Wasze jesienne legowiska?
Przygotowane na nadchodzące chłody?
Pochwalcie się.
Uściski.

Adriana.

2 października 2016

Osłonka na kaktusa DIY

Jakiś czas temu popełniłam osłonkę na kaktusa ze starego abażura.
W dzisiejszym wpisie krótka instrukcja w formie obrazkowej:)

Kupujemy stary abażur lub lampkę.
A następnie  na żywca obdzieramy ze skóry:)

Malujemy sprayem lub farbą do metalu i drewna.
Różowy druciak pomalowałam sprayem,
a miętowy farbą pozostałą po malowaniu półki.

I tak oto powstały dwie proste, ale jakże wdzięczne osłonki.

Teraz ostre kolce moich roślinek już mi nie straszne,
 a przypadkowe ukłucie przy wycieraniu parapetu, 
mało prawdopodobne:)

Co myślicie o tym pomyśle?
Dajcie znać.

Pozdrawiam.

Adriana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...