30 sierpnia 2016

Drewniane gałki meblowe DIY

Ostatnio z platformą Homebook.pl nagrałam krótki tutorial o tym jak odmienić zwykłe gałki meblowe. Dziś przypomnienie filmiku oraz krótka instrukcja DIY


DO METAMORFOZY POTRZEBUJEMY:
  • Sosnowe gałki meblowe (ja użyłam nowych i starych, oczyszczonych z warstw lakieru)
  • Farby do drewna w Waszych ulubionych kolorach
  • Gąbeczka do naczyń pocięta na małe kawałki
  • Naklejki literki lub cyfrerki ( do kupienia w sklepie papierniczym)
  • Opcjonalnie malutki pędzelek do namalowania  autorskiego rysunku ( najlepszy po zużytym eye linerze:)
 


Malujemy wierzch gałki na wybrany kolor i po wyschnięciu naklejamy na niego literkę lub cyferkę. Później nanosimy na całość inny, najlepiej  mocno kontrastujący  kolor.


Czekamy aż powierzchnia przeschnie i delikatnie ściągamy naklejkę. Dla wzmocnienia powierzchni można ją delikatnie polakierować matowym lakierem. Nie jest to jednak bardzo konieczne, bo i bez tego farba mocno sie trzyma.



Można też zamiast literek czy cyferek nakleić gwiazdkę lub np. znany i lubiany motyw szwajcarskiego krzyżyka swiss cross. Szybko, łatwo i przyjemnie a efekt ? Oceńcie sami.  Czekam na Wasze opinie.

Uściski.
Adriana.

9 sierpnia 2016

Moja miejska dżungla


Moja osobista dżungla się rozrasta. Kaktusy i różnego rodzaju sukulenty wiodą tu prym. Obok nich mozna  zauważyć pięknie wijący sie bluszcz, czy cudownie wybarwiony szczawik.



Gromadzę zieloność i nie potrafię przestać:) Nawet moja skrzynia na fotogramy wpasowała sie tu idealnie.


I pomyśleć, że jeszcze nie tak dawno nie przepadałam za roślinnością w domu. Uważałam, że za dużo z nią zachodu. Te całe nawożenie i przesadzanie mnie nudziło i akceptowałam tylko sztuczne trawki z Ikea:) Zdecydowanie muszę to nadrobić:)


A jak jest u Was z zielenią ? Posiadacie już swoje małe, miejskie dżungle? Piszcie.

Adriana.

7 sierpnia 2016

Pomysł na przyprawnik


Dzisiaj kochani pomysł na wykonanie podręcznego pojemnika na przyprawy. Wykorzystałam do tego podarowaną mi przez wujka, starą szufladkę od maszyny do szycia.


Wystarczyło ją tylko lekko przetrzeć papierem ściernym i musnąć lakierem Vidarona. Przykręciłam też do niej jeden z moich uchwytów znalezionych w piwnicy, o których pisałam TUTAJ I to tyle pracy, ot cała filozofia. Mało skomplikowane, a co najważniejsze, ekspresowe wykonanie:)


Pasują tu idealnie popularne pojemniczki na przyprawy z Ikea, które dodatkowo oznaczyłam  naklejkami- literkami. Z góry dokładnie nie widać jaka przyprawa jest w danym słoiczku, dlatego oznaczone są pierwszą literką z nazwy np. P jak papryka.


Co sądzicie o takim wykorzystaniu resztek meblowych? Recykling jak się patrzy.

Pozdrawiam.
Adriana.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...