19 czerwca 2016

Ikea Hacks, mini komódka Moppe

Pozazdrościłam ostatnio dziewczynom z bloga PANI TO POTRAFI i postanowiłam  sprawić sobie szafkę katalogową z mini komódki Moppe .

Moja miała być wykonana z jednej komódki, bo na większą nie mam już miejsca.
A było to tak.
Komódka zakupiona, stan surowy.

Później malowanie.
W ruch poszła lakierobejca do wnętrz Altax.




Uchwyty to było największe wyzwanie z całej tej metamorfozy. Nie mogłam znaleźć idealnych. Ponarzekałam trochę przy obiedzie na ubogi wybór drewnianych gałek meblowych i z racji tego swój ciężki los. Na co mój małżonek oświadczył że ma w piwnicy jakieś stare uchwyty. W tym momencie ręce mi opadły. To ja ich szukam po całym świecie, a On  tak po prostu trzyma je w piwnicy?  Gdy je przyniósł okazały się idealne. Miały różne kształty co spodobało mi się najbardziej.
Gałki z warstwą piwnicznego kurzu a następnie oszlifowane.



Malowanie gałek.

Gdy ją skończyłam uznałam iż upodabnianie jej do szafki katalogowej byłoby czystą  profanacją i obrazą dla oryginalnych, starych szafek tego typu. Szafkę ową idealną posiada Kasia z bloga PIĄTY POKÓJ. O fuck , jak ja jej tego mebelka zazdroszczę. Wiem że teraz pieprzę bez sensu, ale Kasiu, pamiętaj o mnie gdyby jakimś cudem Ci się znudziła:)
 Po namyśle więc postanowiłam że moja będzie zwykłą komódką na przyprawy, które walają się w całej kuchni.

Wszelkie kostki rosołowe, zapasy pieprzu czy budyniu wreszcie znalazły swoje miejsce.
I co sądzicie? Lepiej wygląda w salonie czy kuchni?
Dajcie znać.
Pozdrawiam.
Adriana.

35 komentarzy:

  1. Taka komódka zawsze znajdzie swoje miejsce w domu. Gałeczki super. Pozdrawiam :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardziej się prezentuje w kuchni! A mi się podoba ta gałeczka z "B" literką :) A komódka pomalowana farbą czy jakąś delikatną bejcą pociągnięta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To lakierobejca do wnętrz ALTAX .Szybkoschnąca i bezzapachowa;)

      Usuń
    2. Już się poprawiłam i dopisałam;)

      Usuń
    3. Dzięki :) Ale polecasz ją do stosowania? Sprawdza się?

      Usuń
    4. Nie jest to post sponsorowany i szczerze polecam.Naprawdę szybko schnie i super pokrywa.

      Usuń
  3. Kapitalny pomysł z tym przyprawnikiem! :D No i ta lakierobejca sprawiła, że efekt wyszedł nieziemski :) Wygląda rzeczywiście jak taka stara szafka!

    Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, ta komódka wyszła Ci pięknie!!!
    Bardzo mi się podoba!
    ściskam i słonecznego nowego tygodnia życzę!

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mam słabość i do komódek z ikea i szafki bibliotecznej:) Wyszło super!

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosowałam tę firme i faktycznie szybko schnie i ma delikatny zapach. Szafeczka wyszła super !!!! Świetne sa takie metamorfozy, coś zwykłego i pospolitego zamienia się w oryginalny , jedyny w swoim rodzaju przedmiot, świetna robota !!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie bomba:) Genialnie CI to wyszło:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wszystko cudmne, ale poprosze o zdjecie tej ręki, jestem mile zaskoczona i chetnie popodziwiam , wiec bardzo poprosze

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze jej w kuchni:) a wygląda super:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz nie jest surowa. Nabrała rumieńców i ma piękne gałeczki. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Po prostu C.U.D.N.I.E!! :) Gratuluję pomysłu... i te gałki <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie sobie wymyśliłaś tą szafeczkę ! ale tej wagi to ja ci zazdraszczam ;) i swojej w dalszym ciągu poszukuję
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  13. Komódka boooska, a gałeczki mistrzostwo. Swietna przemiana, jak zawsze
    u Ciebie. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. obie wersje fajne ale ta Twoja tylko Twoja najlepsza ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. cudne! myślę ze spokojnie możesz je zacząć produkować na większą skalę, zwłaszcza jak zajrzysz do piwnicy, bo chyba tam jakieś nieodkryte skarby są :) Czy te urocze korale też z piwnicy!? a jak nie to skąd? też bym takie przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosiu chyba przegapiłas posta;) O koralach było tu http://thirdfloorno7.blogspot.com/2016/04/co-jeszcze-kupiam-na-jarmarku-staroci.html Kupiłam je na handlu staroci i własnoręcznie odmalowałam;) a piwnice już przetrzepałam i znalazłam w niej jeszcze super półeczkę;) A mąż myślał że to jest do wyrzucenia.

      Usuń
  16. Też zazdroszczę Kaśce tego bajecznego mebla, ale powiem Ci, że i Twoja komódka prezentuje się całkiem całkiem. Gałki pierwsza klasa! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję;)Muszę nieskromnie przyznać że gałeczki rzeczywiście wyszły pierwszorzędne:)

      Usuń
  17. Ojej! Wygląda jakby miała sto lat! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest dla niej największy komplement.Super że wygląda na staruszkę;)

      Usuń
  18. śliczne galeczki. dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dobra robota! mi się bardziej podoba opcja z gałeczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  20. W pierwszej chwili pomyślałam, że to kupne gałki. Brawo Ty! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Komódka przepiękna, a Ty włożyłaś w nią wiele pracy. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyszła świetnie! Wiele pracy, ale warto, bo cudny efekt końcowy :)
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    OdpowiedzUsuń
  23. oj, metamorfoza godna podziwu!!! gratuluję pomysłowości, bo wykonanie widać, że perfekcyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Teraz to ja Ci zazdroszczę komódki, jest cudna!:-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ach te gałki! Wisienki na torcie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Świetna metamorfoza :) Myślę, że umieszczenie jej w kuchni to bardzo dobry pomysł :) Super gałki - ja też ostatnio bawiłam się w malowanie gałek przy mojej niciarce :) zapraszam https://schabikowo.blogspot.com/2016/07/metamorfoza-niciarki.html

    OdpowiedzUsuń
  27. A ta dziura na paluch do wysuwania szufladek (z oryginalnej wersji) to teraz stanowi plecki szufladki?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...