29 kwietnia 2016

Szczypta vintage


Taka oto stara, metalowa taca. Niebiańsko błękitne vintage i tyle. 


No i  może jeszcze to, że kosztowała tylko 5zł.



Uwielbiam takie znaleziska. Niby drobnostka, a cieszę się nią jak dziecko. Widocznie niewiele mi do szczęścia potrzeba.


A Was kochani, jaka błahostka ostatnio tak zachwyciła ? Piszcie śmiało. Uściski.

Adriana.

17 kwietnia 2016

Girlandy z koralików

Ostatnim razem pokazywałam Wam co upolowałam na Bytomskim Jarmarku Staroci. Uchyliłam też rąbka tajemnicy zdradzając, że kupiłam coś jeszcze. A więc to "coś jeszcze",  to wielgachny, drewniany sznur korali. Bez mała dwumetrowy. Jak tylko go zobaczyłam od razu wiedziałam, że zrobię z nich girlandę idealną.




Kulek wystarczyło aż na dwie. Pierwsza z szarymi, przecieranymi kuleczkami ozdabia kuchnię i idealnie się w niej odnajduje.

Druga girlanda także z  szarymi kuleczkami , ale już bez przecierki, wędruje po całym mieszkaniu:) Tu w pokoju mojej córki.



I znowu girlanda z przecierką, bo to moja ulubiona:)

A Tu w trakcie tworzenia.




I jeszcze mały kadr z salonu. Jak widać ściana pomalowana farbą tablicową, to frajda także dla dorosłych :) Mój mąż dorysował pszczółkę:)


Kto obserwuje mnie na facebooku, ten już widział moją obłędną, zieloną skrzynię. Jest to skrzynia po przeźroczach szkoleniowych z czasów zimnej wojny. Ma nawet oryginalny kluczyk. To prezent od taty, który zawsze znajdzie dla mnie jakiś skarb, tak po prostu bez okazji:)

Piszcie kochani, czy lubicie takie drewniane dekoracje z koralików i girlandy w ogóle.

Pozdrawiam.
Ciao.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...