7 lutego 2016

Matrioszki po raz drugi

Nie uwierzycie ale znowu weszłam w posiadanie matrioszek. Tym razem udało mi się upolować cały komplet. Stały sobie zapomniane w sklepie z używaną odzieżą. Cena to kosmiczne i niewiarygodne 3 zł :) dlatego nie mogłam przepuścić okazji.

A wyglądały tak.

Taki dziwny matrioszkowy zwierzyniec w którym ujrzałam potencjał :) bo był oczywiście w opłakanym stanie. Farba łuszczyła się z nich przy każdym dotyku. Dlatego musiałam ją najpierw zeskrobać ręczną cykliną a potem użyć papieru ściernego. Dopiero wtedy uzyskałam gładkie, drewniane laleczki.
Teraz mogłam zacząć działać. Malowanie to najprzyjemniejsza część takiej metamorfozy.
Farb nie kupowałam. Użyłam resztki tego co mam w domu. Główki pomalowałam ulubioną farbą tablicową, by móc czasem zmienić ich oblicza.

Dajcie znać czy się Wam podobają .
Ściskam.
Adriana.

52 komentarze:

  1. Sprytnie to sobie wymyśliłaś z tą tablicówką. Dla mnie rewelacja!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę nad tym dumałam aż wydumałam ;)

      Usuń
  2. Genialna okazja! I super matrioszki :) Nie takie cepelianki a na prawdę stylowe :) Gratuluję trafiejki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pomysłowego przerobienia :)

      Usuń
    2. Bardzo , bardzo mocno dziękuję;) Mówcie mi tak jeszcze heh.

      Usuń
  3. Świetny łup i jeszcze lepsza metamorfoza! Super teraz wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  4. Taka cena, że powala z nóg ;) Ale bardzo fajnie i pomysłowo je przerobiłaś!

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cena kosmos.Ale przyznam Ci się że najpierw kosztowały 5zł , ale nie byłabym sobą gdybym coś nie utargowała;)

      Usuń
  5. Ja własnie dziś szukałam w necie inspiracji z matrioszkami bo sama jestem posiadaczką 3 panienek w opłakanym stanie... Dzięki za pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No to Ci sie okazja trafiła że ho, ho! :)
    Świetnie się nimi zajęłaś - są teraz urocze.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Wpadłam podczytać, gdzie to poluje się na takie cuda :-) Świetnie wyszło! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne Dorotko.Miło mi Ciebie gościć:)

      Usuń
  8. Świetna metamorfoza, teraz prezentują się super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super to słyszeć od Ciebie.Ogromnie mi miło;)

      Usuń
  9. Komoda mi się podoba :) i matrioszki też, wspomienie dzieciństwa:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie prezentują się po przemalowaniu :) Fajny pomysł z farbą tablicową i możliwością zmiany oblicza w zależności od ochoty :)
    Pozdrawiam , Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękne i takie oszlifowane i takie pomalowane.Pozdrawiam i życzę cudownego tygodnia :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo, świetna przemiana:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajny pomysł z farbą tablicową. I pomyśleć, że moje gdzieś tam leżą zapomniane i niechciane, muszę się za nie zabrać :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja nie rozumiem dlaczego się kochana obijasz i nie ratujesz od zapomnienia swoich;)

      Usuń
  14. Genialna przemiana! Teraz wyglądają świetnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kupiłam na olx komplet za 10 zł - wydawało mi się, że tanio, ale tanie to są Twoje :)
    Przemiana b. mi się podoba. Chyba odgapię :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak tylko że ja musiałam się męczyć z czyszczeniem aż mi bąbel na ręce wyszedł ;) Twoje pewnie juz przyszły gotowe do pomalowania.

      Usuń
  16. Bardzo, bardzo mi się podobają a na taką komodę poluję już od dwóch lat - piękna!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komoda z olx.Tam jest takich mebelków bardzo dużo.

      Usuń
  17. A wiesz, że mi bardzo spodobały się takie "no name" drewniane?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też , ale czegoś jednak im brakowało.

      Usuń
  18. genialne są. ale takie saute też były urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że mi też przeszło to przez myśl jak już je oczyściłam.

      Usuń
  19. Zdecydowanie lepiej im w nowym obliczu:) a cena rzeczywiście zawrotna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , cena z pewnością zadecydowała o kupnie:)

      Usuń
  20. Z racji tego, że moje pierwsze zakupione na giełdzie matrioszki były w bdb stanie postanowiłam zachować je sobie "na pamiątkę" w oryginalnej wersji. Jednak korciło mnie żeby "coś" z nimi zrobić do czasu, aż na pobliskim "ryneczku" wygrzebałam 3 komplety laleczek za niecałe 10 zł :) nie są w stanie idealnym więc idealnie nadają się do takiej metamorfozy :) teraz tylko czekam na "wenę";)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zastanawiaj się tylko od razu działaj;)

      Usuń
  21. Świetna metamorfoza :) Uwielbiam te laleczki jeszcze z dzieciństwa.
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem , ja też mam do nich straszny sentyment;)

      Usuń
  22. Ale świetnie Ci wyszły. Podobają mi się bardzo:P
    cudnego tygodnia:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Takie zestawienie - kształtu i koloru - jest zupełnie wyjatkowe i w dechę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ty to masz nosa do takich łupów! :-) Zazdroszczę :-) Ja mam jeden zestaw matrioszek, o który ostro się targowałam w Kijowie (bez skutku). Zapłaciłam sporą sumkę, ale mam i uwielbiam je do dziś, i tylko czasem muszę się dzielić z Anką ;-) Pozdrawiam! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agusiu , gdybym ja miała takie oryginalne i w super stanie to napewno nic bym z nimi nie robiła.Uwielbiam je.

      Usuń
  25. W dobre ręce trafiły Matrioszki :) To już prawdziwa rodzinka. Bez odzienia i w nowym wyglądają atrakcyjnie :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus te dwie wcześniejsze i robi się mała armia;)

      Usuń
  26. Pytanie! Są genialne. I jeszcze ten Twój zegar. Zazdraszczam i lecę do second handu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. O kurcze! Jestem w szoku, że w tak obskurnych matrioszkach (zwierzęta?? i to takie...brzydkie?) zauważyłaś potencjał:) Teraz jak kiedyś takie "piękności" mi się trafią to zgapiam pomysł bo jest świetny i świetne wykonanie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, ochydne były, a małpa nawet straszna.Dla mnie najważniejszy był ich kształt i to że są z drewna.

      Usuń
    2. to fakt kształt świetny i drewno piękne bo ja jak koleżanki wyżej też zachwyciłam się takimi czysto drewnianymi (choć jedna Matrioszka chyba adoptowana;) )

      Usuń
  28. Takich brzydactw jakimi były wcześniej to i nie widziałam :-). Pomysłowo je zmieniłaś. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale z Ciebie spryciula. Pomysł super, lepiej nie wymyśliłabym. Matrioszki super. Pozdrawiam cieplutko Kaśka z http://nostalgicznyzakatek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  30. Przekapitalne! :D Mega przemiana!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...