31 maja 2015

Matrioszki i parę kuchennych migawek

A jednak zdążyłam jeszcze w tym miesiącu z ostatnim postem :) z czego jestem niezmiernie zadowolona.Dziś będzie o drewnianych laleczkach rodem z byłego Związku Radzieckiego,matrioszkach.Jakiś czas temu podobne laleczki przerabiała Ola Zebra TUTAJ i dzięki niej nabrałam ochoty na te lalunie, tym bardziej że przypomniałam sobie iż moja mama miała takowe jeszcze od swojej mamy. No i się zaczęło - ktokolwiek widział , ktokolwiek wie:) Co żeśmy się ich naszukali... oszczędzę Wam szczegółów.W końcu się odnalazły u rodziców na działce.Niestety tylko dwie, no ale dobre i to.Były pokryte bardzo grubą warstwą popękanego lakieru, przypominało to jakieś szkliwo.Musiałam najpierw nożykiem obskrobać, żeby potem móc papierem ściernym potraktować:) Potem farba biała, farba czarna , kropeczki... Zresztą co ja się będę produkować zobaczcie sami.
Tabliczka o deptaniu trawy, zrobiona na szybko ze słomki papierowej, tekturki i foli tablicowej samoprzylepnej.
A tak wyglądały te śliczne panienki przed metamorfozą.
W kuchni matrioszki też prezentują się całkiem , całkiem.Mogą być np.pojemniczkiem na widelczyki do przekąsek.
A z nowych kuchennych rzeczy, to zawiesiłam na łańcuszku moją tablicę, teraz wygląda o niebo lepiej.
I pomalowałam do kompletu z deską do krojenia drewnianą łyżkę i widelec z Ikea.
Kulki honeycombs też zrobiłam sama.Kupiłam bibuły przestrzenne na allegro za ok 8zł i już, a piękny , przecierany pojemnik na zioła to moja wygrana w candy u Scandi art studio, której nie miałam jeszcze okazji Wam zaprezentować.Jest to pracownia którą prowadzą Kasia i Paweł,wykonują tam przepiękne rzeczy z drewna i nie tylko.Zajrzyjcie naprawdę warto.
I to by było wszystko na dziś, mam nadzieję że Was nie zanudziłam przy niedzieli:)

10 maja 2015

Wpadam dać Wam cynk.

Dzisiejszy post będzie krótki i o charakterze informacyjnym.Jakiś czas temu wiele z Was pisało o uchwytach które są dostępne w sieci sklepów Kik w bardzo atrakcyjnej (by nie użyć słowa śmiesznej) cenie. Byłam za tą wiadomość ogromnie wdzięczna , bo nie odwiedzam tego sklepu i o nich nie wiedziałam.Uchwyty są piękne, porcelanowe i bardzo mi się przydały. Tym bardziej dziś chciałabym się odwdzięczyć podobna wiadomością.Także wpadam oznajmić Wam iż w Home&You dostępne są papierowe czarno-białe słomki Betler za jedyne 9.50zł:)
Do czego służą owe słomki każda szanująca się blogerka doskonale wie, że o różnego rodzaju DIY z wykorzystaniem tych papierowych rurek już nie wspomnę. Zakupiłam dwa opakowania . W każdym jest po 24 sztuki, które bez wątpienia wykorzystam :)
Nie jest to post sponsorowany:) po prostu uznałam że powinnyście to wiedzieć, bo cena naprawdę atrakcyjna i nie trzeba płacić za przesyłkę jak w tych wszystkich skandynawskich sklepach internetowych w których zaopatrujecie się w te rureczki:)
Mam nadzieję że wiadomość okaże się przydatna, pozdrawiam-Adriana.

3 maja 2015

Metamorfoza sypialni.

Długo wyczekiwana i wiele razy przeze mnie zapowiadana metamorfoza sypialni właśnie się dokonała.Jestem bardzo zadowolona i ogromnie szczęśliwa bo wreszcie to pomieszczenie wygląda dokładnie tak jak chciałam.Jest jasno, przestronnie i wszystkie dodatki dokładnie widać.Wcześniej panował tu ciemno fioletowy glamour i rządziły kryształki na lampach.Brązowo ciemne meble potęgowały odczucie mroczności.Aż pewnego dnia powiedziałam dość i pomimo tego że cała sypialnia była urządzana niespełna 3 lata temu wystawiłam ja na olx.Szafki nocne i półki sprzedałam a łóżko zostawiłam , bo uważam że nie wygląda źle.Zresztą oceńcie sami.
Z mojej strony postawiłam dużą wiklinową skrzynię, którą pomalowałam leciutko sprayem na biało.Przechowuję w niej ozdoby świąteczne.Na niej stara biurkowa, metalowa lampka która sto razy bardziej mi się podoba od wcześniejszej z kryształkami:)
Po drugiej stronie łóżka wcześniej już przedstawiana szafka nocna art deco, którą osobiście oczyściłam i pomalowałam.
Na początku myślałam też o przemalowaniu łóżka na biało ale teraz wiem że to byłby błąd, bo tak jest dobrze.Przynajmniej trochę się odcina od ściany i wszechobecnej bieli.
Nie wiem tylko czy półka nie wisi za wysoko, już raz ją obniżałam i dalej coś mi tu nie gra:)
Tu moja cudowna lampa, która zrobiła wielka furorę we wcześniejszym poście, czego się kompletnie nie spodziewałam.
Moje skarby na półce.Matrioszki namalowane na skrzyneczce którą znowu przerobiłam naklejając na tył folie tablicową.
Na przeciw łóżka telewizor.W ciągu dnia rzadko jest czas na oglądanie tv, dlatego czarodziejska skrzynka zawisła także w sypialni by można było przed snem zerknąć na jakiś ciekawy program np.Amerykańscy zbieracze-uwielbiam:)
Myślę że jeszcze dodam coś na ścianę po prawej stronie bo troszkę tam pusto.Pasowałaby tu drewniana półeczka z malutkimi przegródkami ,fajna girlanda lub ekstra plakat, zobaczymy co z tego wyniknie.W międzyczasie pisząc tego posta szukam fotek sypialni sprzed metamorfozy i nie mogę znaleźć.Zachowały się tylko te które robiłam na użytek olx .
Tu stare lampy.
Brrrr aż się wzdrygam oglądając stare zdjęcia.Wystarczająco obrazują zmiany jakie zaszły w tym pokoju.I to by było na tyle.Kończę bo już dziś mocno zasypałam Was fotkami.Pozdrawiam i dzięki że zaglądacie w moje skromne progi, Adriana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...