15 listopada 2017

Boho regał

Dziś krótki wpis o tym jak odmienić tudzież odpicować, zwykły sosnowy regał.
Mebel ten jest made in Jysk i mam go jakieś 15lat. Czyste sosnowe drewno, 
nieskalane lakierem czy innym tego typu mazidłem. Nic tylko brać i malować:),
no i wziełam. Kto mnie zna ten wie że lubię trwałe efekty, 
dlatego stawiam na farbę alkidową.


Zawsze jest to alkidówka z Jedynki,
 która po pomalowaniu jest praktycznie nie do zdarcia.
Regał nie wymagał szlifowania, dlatego pozostała mi sama przyjemność malowania.

Oczywiście zapomniałam zrobić zdjęcia PRZED,
 jak się zreflektowałam to zostaly mi dwie półki i tył.
Myślę jednak, że jak wygląda czysty regał sosnowy, każdy wie.
Także te dwie, marne fotki w zupełności wystarczą.

Żeby uzyskać taki kolor, musiałam dodać do jasnej zieleni kroplę czerni.
W rzeczywistości  regał jest bardziej zielony, 
ale zdjęcie było robione w pochmurny dzień i przekłamało kolor.

A teraz mam do Was questa, pomóżcie proszę.
Sprzedawać go czy nie sprzedawać?
Żeby jeszcze mieszkanie mogło sie rozciągać niczym guma w gaciach, 
to nie byłoby problemu, ale zwyczajnie nie mam na niego miejsca.
A jeśli sprzedawać to za ile? Czy liczyć taniej jak za nowy, czy doliczyć malowanie?
Myślę że 300zł to uczciwa cena, ale mogę się mylić.
Liczę na Wasze sugestie.
Piszcie kochani szczerze co mam robić. 
A może ktoś jest zainteresowany kupnem?
W końcu z wykształcenia jestem technik-handlowiec:)
I kto jak nie ja sprzeda taki śliczny, boho regał.

Ściskam Was mocno i do następnego.
Adriana. 

11 listopada 2017

Kolorowe gałki kredensu

Od pewnego czasu zaczęły mi przeszkadzać. Jednolite i czarnobiałe, wręcz nudne.
 Musiałam je wymienić, to było silniejsze ode mnie.

A że miałam jeszcze garść starych, drewnianych uchwytów,
nie zawahałam się ich użyć.

Oczyściłam papierem ściernym ze starej farby i pomalowałam każdy na inny kolor.
Najbardziej podoba mi się to że gałeczki nie są jednakowe.
Różnią się kształtem i kolorem.

Puściłam wodze fantazji i dwie z nich pomalowałam we wzorki.
Taka ze mnie sprytna bestia:)

Teraz kredens wygląda o niebo lepiej.
 Różnokolorowe uchwyty to był strzał w dziesiątkę.

Do metamorfozy użyłam farb akrylowych, papieru ściernego,
gąbeczkę do naczyń i pędzelka z eye linera do malowania wzorków.

A tak uchwyty wyglądały wcześniej, można naocznie podejrzeć TUTAJ

Które Waszym zdaniem lepsze, czarnobiałe cyferki, czy kolorowe różności?
Dajcie znać, jestem ogromnie ciekawa.
A tymczasem pozdrawiam i do następnego.

Adriana.

30 października 2017

Najłatwiejsza duszkowa girlanda świata:)

Hej kochani, widzieliście już może najłatwiejszą halloweenową girlandę na świecie?
Szybką w wykonaniu i przyzwoicie wyglądającą?
Jeśli nie to zapraszam na ekspresowego, obrazkowego tutka.

GIRLANDA NA HALLOWEEN

POTRZEBNE BĘDĄ:
  • WIESZAK Z PRALNI CHEMICZNEJ
  • NOŻYCZKI
  •    BLOK TECHNICZNY
  • DREWNIANY KORALIK
  • STEMPELKI DUSZKI
  • FARBY, EWENTUALNIE TUSZ 
 

Z bloku technicznego wycinamy podłużne trójkaty. 
Następnie stemplujemy je w duszki.
Moje stempelki kupiłam okazyjnie w SH za 1zł i byłam wtedy cała happy:)

Zaginamy ostemplowane trójkąty i wieszamy na wieszaku.
 Na koniec nawlekamy koralik i prosta
 dekoracja na święto strachów gotowa.

Co sądzicie o takim recyklingowym zastosowaniu wieszaka ?
A i piszcie czy wolicie się bać czy straszyć.

 Do następnego.
Elo.

15 października 2017

Makramowy duszek

Halloween coraz bliżej a my lubimy się bać i straszyć.
Z tej okazji przygotowałam raczej uroczą niż straszną dekorację.
Przedstawiam zatem szybkie, duszkowe DIY .

MAKRAMOWY DUSZEK
Potrzebne będą: 
  • Stary t-shirt
  • Nożyczki
  • Tamborek lub inne kółeczko
  • Sznurek do zawieszenia
  • Folia samoprzylepna czarna i biała
Na początek musimy przygotowac sznureczki z których powstaną duszki.
Wykorzystujemy do tego stare koszulki które tniemy na cieńkie paseczki.
 Mocno naciągamy żeby się porządnie zrolowały.


Później wiążemy na tamborku w supełki.
Sposób jest dowolny, według Waszego uznania i wyobraźni.
 
Następnie mocujemy sznureczki poniżej i obcinamy końcówki
żeby wyrównać.

Na samym końcu wycinamy oczka i straszne buźki. 
Moje przerażające nie wyszły, więc następcą Hitchcocka nie zostanę :)
Ale nie jest mi straszniiieee przykro z tego powodu.

Miałam w planach zrobić jeszcze dyniowego duszka,
 ale nie mam pomarańczowej koszulki.
Kto u diabła nosi t-shirty w takim kolorze?
Chyba skazańcy:) 
A co tam się u Was tworzy na święto strachów?
 Chwalcię się.
Pozdrawiam i ściskam.
Adriana.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...