5 lutego 2018

Alternatywa dla doniczki

W czym oprócz klasycznych doniczek hodować roślinki domowe?
Ja wybrałam malownicze, prl-owskie filiżanki i dekoracyjną puszkę.

Marzy mi się dorwać kultową puchę po zupie Campbella.
Cudownie by się w niej prezentował wielki kaktusik :)

A jeśli już klasyczna doniczka to tylko taka naturalna,
terakotowa i z białym nalotem, który nadaje jej szlachetności.

A u Was kochani w czym rośnie zielenina w domu?
Opowiadajcie  
:)

21 stycznia 2018

Półka domek z sieciówki i dzikie kaczki

Zapewne każdy z Was kojarzy te domkowe półeczki.
Swego czasu marzyła o nich prawie każda blogerka wnętrzarska.
Pojawiły sie nawet w pewnej, znanej sieciówce i to w bardzo przystępnej cenie.
I ruszył tłum szturmem po owe domki. Ruszyłam wtedy i ja.

Półeczka jest ze sklejki i oryginalnie miała szary środek z szarymi rantami.
Z czasem znudziła mi się ta szarość. Zapragnęłam dodać jej troszkę koloru.
I jak to w życiu bywa okazja pojawiła sie bardzo szybko, a wszystko to za sprawą kaczek.

Kaczki a raczej okleinę w te piękne, dzikie ptactwo dostałam od mamy.
Z czeluści swej szafy wygrzebała mały jej kawałek.
 Gdy tylko ją zobaczyłam, wiedziałam gdzie ją wykorzystam.
I do tego ten głęboki, butelkowo-zielony kolor.
Umarłam z zachwytu, potem zmartwychwstałam i zaczęłam działać.

LIFTING PÓŁKI Z SIECIÓWKI KROK PO KROKU.


Na sam początek wybiłam tył półki, czyli tzw. plecy, żeby było łatwiej je obkleić.
Boki ze sklejki pomalowałam szybkoschnącą lakierobejcą Altax.
Dzięki temu zabiegowi tandetna sklejka wygląda jak szlachetne drewno.
Przypomina mi teraz obudowy ze starych, głośników audio vintage.

Lakierobejca wyschła naprawdę błyskawicznie. 
Pół godziny i mogłam przystapić do dalszych prac.

Ranty domku pomalowałam farbą akrylową w zielonym kolorze.
Wykorzystałam do tego gąbeczkę do naczyń,
 którą delikatnie dociskałam by farba sie nie rozpłynęła.

Na koniec obkleiłam tył domku w dzikie kaczki i finito:)

Półka zawisła na starym miejscu w syialni. 
Mogę ja podziwiać zaraz po przebudzeniu.
Macie też podobne półeczki? 
Jeśli tak to nie wachajcie sie ich zliftingować.
 Pozdrawiam i do następnego. 

 Adriana.

6 stycznia 2018

Stary wieszak na pokrywki

Moi drodzy parafianie, witam Was serdecznie pierwszym wpisem w Nowym Roku.
Jako iż 8 stycznia obchodzę urodziny ( 20ste) hihi, z początkiem roku 
zaczynam być obsypywana prezentami:). Pierwszy juz dostałam, od kochanego braciszka.
Cudownie zardzewiały i na dodatek w mietowym kolorze, stary wieszak na pokrywki .


Oczywiście żeby go zmieścic trzeba było przesunąć półki w stronę okna, 
co wiązało się z wierceniem nowych dziur. Ale efekt końcowy jest piorunujący.

Oprócz wieszaka na pokrywki dostałam też od brothera cudowny, 
emaliowany, granatowy talerz.

Malunek na nim jest wypukły i wygląda mi na ręczną robotę.
I jak to mam w zwyczaju, co chwila wchodzę do kuchni i gapię się z zachwytem.
 Obydwa prezenty to nabytki z niezastąpionego, Bytomskiego Jarmarku Staroci.


Co sądzicie o takiej ślicznej, miętowej kupie złomu?
Bo ja prawie szczytuję  z zachwytu:)

Czekam na kolejna turę prezentów i nie omieszkam się pochwalić
 jak znajdzie się wśród nich jakas perełka. 
Do następnego razu kochani i pomyślności w Nowym Roku.

Adriana.

11 grudnia 2017

Świąteczny klimat

Świąteczny klimat, którego w tym roku zbytnio nie czuję,
a który wypadałoby powoli wprowadzać na salony:)


Świąteczny klimat tak ciepły i wyjątkowy.
Czas w grudniu przyśpiesza, coraz bliżej święta.


Pierniki upieczone, uszka poklejone i zamrożone.
W tym roku będzie bez szaleństw, będzie spokojniej.


Nawet ozdoby takie naturalne i z umiarem.
Trochę starych bombek, szydełkowe grzybki,
pierniki, dużo zielonych gałązek i wystarczy.


A jak tam u Was kochani przygotowania do świąt?
Wszystko ogarnięte i na finiszu, czy dopiero startujecie?
Ściskam 

Adriana
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...